Czytelnia Sztuki

Punkt początkowy

Punkt początkowy | 5 / 09 – 5 / 10 / 2014 | wernisaż:  5 / 09 / 2014 / godz. 18.00 | czytelnia sztuki | dolnych wałów 8a | gliwice

Choć Punkt początkowy to pierwsza wystawa Barbary Wójtowicz-Flądro, mamy do czynienia ze sztuką dojrzałą, odważnie podejmującą stabuizowany temat utraty ciąży. Obrazy ukazują osamotnienie kobiety po utracie dziecka i jej tęsknotę za nim. Wybór hiperrealistycznego malarstwa pozwala artystce na zachowanie dystansu, metaforyczność a zarazem precyzję wypowiedzi. Uzupełnieniem tego jest cykl mniejszych przedstawień, będących czymś w rodzaju wizualnego pamiętnika. Pojawiają się tu przedstawienia embrionów, obraz USG, zdjęcie nowo narodzonego dziecka, rysunek odnoszący się do krwotoku związanego z poronieniem, przygnębiający widok ze szpitalnego okna. To jakby odpryski tego, co pozostało w pamięci; rozerwane na strzępy fragmenty poukładanego wcześniej świata. Mogą się one kojarzyć z przedmiotami ukazanymi wokół leżącej na łóżku szpitalnym Fridy Kahlo w jej obrazie Henry Ford Hospital, będącym zarazem pierwszym przedstawieniem tematu poronienia w sztuce zachodniej. Basia, tak jak Frida, maluje swoje portrety, ale robi to w sposób zupełnie inny. Jest jednak jeszcze coś, co łączy te artystki. Hiperrealistyczny obraz ukazujący autorkę kucającą na zielonym fotelu ginekologicznym, tak samo jak obraz Kahlo, wyraża dojmujące poczucie osamotnienia, opuszczenia, nieukojonego żalu.

Izabela Kowalczyk

Cykl obrazów jest reakcją na traumatyczne doświadczenie związane z kobiecością. Tytułowy punkt początkowy ma dla mnie wielowymiarowe znaczenie. Przede wszystkim jest formą autoterapii, w której uruchomiłam procesy twórczej kreacji, świadomie dążąc do zamierzonego celu. Ponadto jest zapisem wycinka czasu i zdarzenia, które najprawdopodobniej usiłowałabym wyprzeć ze świadomości, ze względu na jego emocjonalny ładunek.

Praca nad obrazami była także, próbą ostatniej szansy samodzielnego wyjścia z załamania nerwowego. Załamania tego rodzaju nie należą do typowych reakcji na „stratę”, jest to coś w rodzaju kulminacji sumy życiowych, negatywnych doświadczeń. Jest wiecznym, wszechogarniającym mrokiem. Jest bolesną męką dla ciała i umysłu, w którym kotłują się demoniczne wizje. Jest wyciem o uwolnienie od swoich myśli nawet za cenę niebycia. Jednak, doświadczenie to uruchomiło także, pewne procesy związane ze zrozumieniem siebie, oraz środowiska, w którym żyję. W związku z tym, z perspektywy czasu mogę je uznać za niezwykle ważne, czy wręcz kluczowe w procesie kształtowania świadomości.

Autoportret w przypadku podjętego tematu, dał mi możliwość zobaczenia siebie wprost w zaistniałej sytuacji. Natomiast niewielkich rozmiarów obrazki powstały przy użyciu różnych technik i są czymś w rodzaju struktur wizualnych. Ich tematyka to często abstrakcyjne motywy, będące niejako odpryskami emocji, czy zapamiętanych skrawków obrazów. Są to nieznośne i natrętne formy pamięci, zbudowane częściowo z pamiątek, z którymi nie wiadomo co zrobić.

Barbara Wójtowicz-Flądro

Comments are closed.


Visit Us On FacebookVisit Us On TwitterVisit Us On PinterestVisit Us On LinkedinVisit Us On Google PlusVisit Us On YoutubeCheck Our Feed