Czytelnia Sztuki

Będzie

Katarzyna Mirczak. Zwykłe rzeczy

Kurator: Wojciech Nowicki | Wernisaż: 21.09.2017 (czwartek), g. 18.00 | Wystawa: 22.09–20.10.2017

Czytelnia Sztuki | Gliwice | ul. Dolnych Wałów 8 a


Na zdjęciach Katarzyny Mirczak z cykli Znaki specjalne i Narzędzia zbrodni dominuje pojedynczy przedmiot, puste tło, biel papieru ukrytego za szybą, na nim preparat wydłubany z kontekstu i jakby zawieszony w bezczasie. Przedmioty są tu same dla siebie, same dla patrzącego, jak pojedyncze osobniki w entomologicznym zbiorze, dopiero kiedy na całość spojrzeć, na wszystkie ramy czy gabloty, widać na co się składają: na wycinkowy, ale jednolity obraz pewnego świata. Zdjęcia Mirczak można by nawet wziąć za zdjęcia produktów wykonane dla celów reklamowych, packshoty, najniższą formę istnienia w fotograficznym świecie, przedstawiające szynki za zadziwiająco niską cenę, koszyki owoców kiwi z nieodmiennie jednym owocem przekrojonym, złociste opakowania masła. Wszystkie te rzeczy przedstawione na zdjęciach mają się wydawać do życia niezbędne, połączone z ludzkim życiem nierozerwalną nicią; na białym tle zyskują rys oczywistości i wielką moc przekonywania. Poprzez zdjęcia stają się nareszcie, doskonale oczywiści, wyniesieni na ołtarz uwagi. Podobnie przedmioty na zdjęciach Mirczak: nagie i połyskliwe, najoczywistsze i nieprzeniknione jednocześnie.

Trzeba je dopowiedzieć: zużyta skakanka, obiekt po Kantorowsku biedny, o rączkach drewnianych, pomalowanych niegdyś białą farbą gruntową i ciemnozielonym lakierem, zwinięta jakby była nowa i nadal wabiła dziecięcy wzrok na sklepowej wystawie, jest jednym z nieprawdopodobnych, lecz zwyczajnych narzędzi zbrodni (z cyklu Narzędzia zbrodni): przedmiotów aż nazbyt zwykłych i niezauważalnych, by mogły posłużyć śmierci, gwałtowi, samobójstwu. Ona i pozostałe przedmioty wywołują to samo pytanie: do czego mogły się przyczynić łożyska kulkowe, albo pięć plastikowych kulek w naiwnie ostrych kolorach, trzy całe i dwie pęknięte, nanizane na cienki sznureczek? Łatwiej wyobrazić sobie krzywdę wyrządzoną czekanem, nawet tak idiotycznie strojnym, jak go ukazuje Mirczak na jednej z fotografii, z pękiem różnokolorowych wstążek. Znaki specjalne to królestwo biednego rysunku, gryzmołu, i dopiero kiedy doczytać się, że jego nośnikiem jest ludzka skóra wycięta i zanurzona w formalinie, budzi się myśl jak ostrzeżenie: trzeba być ostrożniejszym wobec świata.

Znaki specjalne i Narzędzia zbrodni łączy nie tylko sposób obrazowania, oszczędność przedstawienia. Najistotniejsze jest ukryte głębiej i dlatego tak silnie działa: to porzucenie centralnego punktu, człowieka i jego śmierci, dla fragmentu, dla skóry zanurzonej w słoju i delikatnie podbitej tłuszczem, dla błahych przyległości ludzkiego istnienia, kawałka szmaty, przedmiotu błahego, który uważnemu obserwatorowi okazuje się w swojej złowieszczej pełni. Mirczak skutecznie zachęca do uważnej lektury świata, odnajdowania dramatu, skażenia wszędzie; bo gdzie jest człowiek, jest i skażenie.

Wojciech Nowicki

Katarzyna Mirczak (1980), absolwentka Instytutu Archeologii UJ. W swojej pracy artystycznej wykorzystuje obiekty odnalezione w archiwach instytucji naukowych i medycznych, eksplorując zagadnienia związane z przemocą i śmiercią i wprowadzając elementy obcego języka wizualnego w pole sztuki współczesnej. Jej prace są często wystawiane w najistotniejszych dla sztuki i fotografii miejscach, jak choćby w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, Kunsthalle w Bratysławie, podczas festiwalu Rencontres d’Arles, podczas Paris Photo i AIPAD Photography Show w Nowym Jorku.  Reprezentowana przez Eric Franck Fine Art, Londyn. Więcej: www.katarzynamirczak.com.


Przy okazji ekspozycji prac autorstwa Katarzyny Mirczak pod tytułem Zwykłe rzeczy, chcemy zwrócić uwagę na pewne tendencje, jakie napotkać można w sztuce współczesnej, charakteryzujące się fascynacją śmiercią, kalectwem, cierpieniem, odrzuceniem tego, co piękne i wzniosłe, gdyż utożsamiane z kiczem. Chcemy zapytać o dobro, piękno i prawdę, o ich obecność bądź permanentną nieobecność w obszarze sztuki współczesnej.


22.09.2017 (piątek) godz. 17.00: Zwykłe rzeczy, dobre rzeczy? – dyskusja o emancypacji działań artystycznych względem oceny etycznej. Zapraszamy do rozmowy, którą otwiera tekst Ewy Chudyby pod tytułem Na ratunek skakance (Pobierz plik.pdf)

Debata odbywa się pod patronatem Magazynu o sztuce Arteon


Visit Us On FacebookVisit Us On TwitterVisit Us On PinterestVisit Us On LinkedinVisit Us On Google PlusVisit Us On YoutubeCheck Our Feed