Czytelnia Sztuki

Jest

August Sander. Portrety 1910–1954

Kurator: Gabriele Conrath-Scholl | Współpraca: Jule Schaffer | Die Photographische Sammlung/SK Stiftung Kultur – August Sander Archiv, Köln

Wernisaż: 27.10.2017 (piątek), godz. 18.00 | Wystawa: 28.10–17.12.2017

Czytelnia Sztuki | Gliwice | ul. Dolnych Wałów 8a

Godzina dla dziennikarzy i możliwość rozmowy z kuratorką: piątek, 27.10.2017, godz. 17.00–18.00


Stworzony przez Augusta Sandera (1876–1964) portret zbiorowy społeczeństwa niemieckiego należy do najwybitniejszych osiągnięć fotografii XX wieku. Sander fotografował przedstawicieli różnych warstw społecznych i zawodów – w typowych strojach, z charakterystycznymi atrybutami. Robotników, rzemieślników, artystów czy polityków przedstawiał w identyczny sposób: w ich codziennym otoczeniu, w miejscu pracy, czasem na neutralnym tle. Część fotografii wykonał podczas przypadkowych spotkań, na ulicy czy wiejskiej drodze. Interesowało go to, co indywidualne, ale i typowe. To, co ludzi różni, ale i to, co określa ich jako grupę.

August Sander: Cukiernik, 1928 © Die Photographische Sammlung/SK Stiftung Kultur – August Sander Archiv, Köln; VG Bild-Kunst, Bonn, 2017

August Sander: Cukiernik, 1928 © Die Photographische Sammlung/SK Stiftung Kultur – August Sander Archiv, Köln; VG Bild-Kunst, Bonn, 2017

Sekretarka radia zachodnioniemieckiego w Kolonii, 1931 © Die Photographische Sammlung/SK Stiftung Kultur – August Sander Archiv, Köln; VG Bild-Kunst, Bonn, 2017

August Sander: Pomocnik murarza, 1928 © Die Photographische Sammlung/SK Stiftung Kultur – August Sander Archiv, Köln; VG Bild-Kunst, Bonn, 2017


Portrety podpisywał krótko: sprzątaczka, cukiernik, filozof, malarz, żołnierz, sekretarka, pomocnik murarza… Chciał w ten sposób podkreślić uniwersalną stronę zdjęć. Sześćdziesiąt z nich opublikował w książce „Oblicze czasu” (Antlitz der Zeit), wydanej w 1929 roku. Miały ukazać prawdę o ludziach jego epoki – to, jak wyglądali, czym się zajmowali, jak żyli. I złożyć się na życiowy cykl zdjęć „Ludzie XX wieku” (Menschen des 20. Jahrhunderts). Koncepcja tego przedsięwzięcia zakładała podział zdjęć na 7 grup: „Rolnik”, „Rzemieślnik”, „Kobieta”, „Grupy społeczne i zawody”, „Artyści”, „Duże miasto” oraz „Ostatni ludzie”. Sander przyporządkował im 45 teczek, a całość miała obejmować około 500–600 fotografii. Większą część przedsięwzięcia fotograf zrealizował w ciągu ponad pięćdziesięcioletniej działalności artystycznej.

Po dojściu do władzy partii nazistowskiej w 1933 roku książkę „Oblicze czasu” wycofano z rynku, a klisze zniszczono. Powodu oficjalnie nie podano, lecz na trop naprowadzają same zdjęcia. Nie wszyscy modele Sandera pozostali anonimowi. Był wśród nich Otto Dix, malarz, którego twórczość w latach 30. była szykanowana przez władzę, czy Alois Lindner, Erich Mühsam i Guido Kopp – niemieccy działacze polityczni i anarchiści, których również nie minęły represje ze strony NSDAP.

Fotograf, choć zmuszony do zajęcia się tematyką neutralną – fotografią architektury i krajobrazu – nie zaprzestał jednak pracy nad swoich dziełem.

Ponad 100 fotografii prezentowanych w Czytelni Sztuki należy do najważniejszych zdjęć portretowych Sandera. Oryginalne negatywy ze zbiorów Die Photographische Sammlung/SK Stiftung Kultur – August Sander Archiv w Kolonii – partnera wystawy, posłużyły w latach 90. do wykonania odbitek i zrekonstruowania cyklu „Ludzie XX wieku”. Oprócz nich na gliwickiej wystawie znalazły się także powiększenia dotąd nieprezentowane, jak portrety synów premiera, bliźniaków Constantina i Wilhelma Bodenów, z 1936 roku. W zasobach Die Photographische Sammlung/SK Stiftung Kultur – August Sander Archiv w Kolonii znajduje się blisko 1800 negatywów Sandera. Duża część dorobku artysty (25 000–30 000 negatywów) została zniszczona podczas pożaru piwnicy jego kolońskiego mieszkania w 1946 roku.

Fotografie Augusta Sandera przedstawiają przekrój społeczeństwa niemieckiego w pierwszych dekadach XX wieku. Tworzą analityczny, ujednolicony formalnie obraz pewnej epoki. Zachęcają do refleksji nad zależnościami sztuki od polityki oraz jej alternatywnymi drogami rozwoju.

Organizator: Czytelnia Sztuki / Muzeum w Gliwicach
Partner: Die Photographische Sammlung/SK Stiftung Kultur – August Sander Archiv, Köln
Wystawie towarzyszą spotkania oraz projekcje filmów o Auguście Sanderze, realizowane we współpracy z Domem Norymberskim w Krakowie oraz Domem Współpracy Polsko-Niemieckiej (szczegóły wkrótce).
Projekt dofinansowany przez Fundację Współpracy Polsko-Niemieckiej.

WYKŁADY – FILMY – WARSZTATY


7 listopada–15 grudnia (środy i czwartki), godz. 9.00, 10.30, 12.00
Człowiek i jego rola. Portrety socjologiczne Augusta Sandera i Zofii Rydet

Zajęcia dla grup przedszkolnych (+ 5 lat) i szkolnych na wszystkich poziomach edukacyjnych. Koszt udziału – 1 zł od grupy. Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc prosimy o zapisy pod numerem telefonu 783 560 006.

16 listopada, czwartek, godz. 12.00
Pokaz filmów w reżyserii Reinera Holzemera

August Sander. Ludzie XX wieku, dokument, 45 min (2002)
August Sander. Podróż na Sardynię, dokument, 26 min (2011)
Wstęp wolny, ze względu na ograniczoną liczbę miejsc prosimy o zapisy pod numerem telefonu 783 560 006.

Filmy opowiadają o życiu i dorobku fotograficznym Augusta Sandera (1876–1964). Pierwszy prezentuje jego największy cykl zdjęć Ludzie XX wieku, czyli zrealizowany w latach 1892–1954 portret zbiorowy społeczeństwa niemieckiego. Drugi został zainspirowany podróżą Augusta Sandera na Sardynię w 1927 r. Fotograf odbył ją w duecie z pisarzem Ludwigiem Matharem. Podczas podróży powstało kilkaset zdjęć, także kolorowych, które jednak nigdy nie doczekały się publikacji w planowanej przez nich książce. Przedstawione w filmie ukazują lokalny krajobraz, architekturę i mieszkańców wyspy, nim stała się ona celem wyjazdów turystycznych. Twórczość filmowa Reinera Holzemera prezentowana była m.in. na PHotoESPAÑA w Madrycie czy w Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku.

17 listopada, piątek, godz. 18.00
Oblicze czasu Augusta Sandera na tle historii fotografii

Wykład: Lech Lechowicz
Wstęp wolny

Kultowa książka Augusta Sandera Oblicze czasu wydana w 1929 r. miała ukazywać prawdę o ludziach jego epoki – to, jak wyglądali, czym się zajmowali, jak żyli. Po dojściu do władzy partii nazistowskiej w 1933 r. książkę wycofano z rynku, a klisze drukarskie zniszczono. Lech Lechowicz, historyk fotografii, wieloletni kustosz w Muzeum Sztuki w Łodzi oraz wykładowca łódzkiej Filmówki, omówi cykl zdjęć Sandera na tle nurtów światowej fotografii pierwszych dekad XX w., zwłaszcza tych, które dojrzewały w ojczyźnie fotografa, a także po sąsiedzku – w Polsce.

25 listopada, sobota, godz. 11.00–12.30
Ludzie XXI wieku – warsztaty fotografii portretowej

Prowadzenie warsztatów: Sebastian Michałuszek
Wiek uczestników: + 16 lat
Liczba uczestników: 15–20 osób
Koszt udziału – 1 zł od osoby. Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc prosimy o zapisy pod numerem telefonu 783 560 006.

Jak w fotografii zaznaczają się różne sposoby życia, a jak to, co nas łączy i określa jako grupę? W jaki sposób powierzchowność mówi o tym, kim jesteśmy? Dyskusja o wpływie Augusta Sandera na portret fotograficzny oraz realizacja pod okiem prowadzącego serii portretów, symbolicznie i estetycznie nawiązujących do twórczości Sandera. Podczas warsztatów zostanie wykorzystany profesjonalny sprzęt fotograficzny, m.in. aparat, tło, oświetlenie. Uczestnicy nie muszą przynosić własnych aparatów. Warsztat prowadzony jest przez Sebastiana Michałuszka, gliwickiego fotografa i animatora kultury obrazu fotograficznego.

30 listopada, czwartek, 18.00
Pokaz filmów w reżyserii Reinera Holzemera

August Sander. Ludzie XX wieku, dokument, 45 min (2002)
August Sander. Podróż na Sardynię, dokument, 26 min (2011)
Wstęp wolny

Filmy opowiadają o życiu i dorobku fotograficznym Augusta Sandera (1876–1964). Pierwszy prezentuje jego największy cykl zdjęć Ludzie XX wieku, czyli zrealizowany w latach 1892–1954 portret zbiorowy społeczeństwa niemieckiego. Drugi został zainspirowany podróżą Augusta Sandera na Sardynię w 1927 r. Fotograf odbył ją w duecie z pisarzem Ludwigiem Matharem. Podczas podróży powstało kilkaset zdjęć, także kolorowych, które jednak nigdy nie doczekały się publikacji w planowanej przez nich książce. Przedstawione w filmie ukazują lokalny krajobraz, architekturę i mieszkańców wyspy, nim stała się ona celem wyjazdów turystycznych. Twórczość filmowa Reinera Holzemera prezentowana była m.in. na PHotoESPAÑA w Madrycie czy w Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku.

8 grudnia, piątek, godz. 18.00
Projekt Augusta Sandera a ówczesna fotografia etnograficzna i współczesna antropologia wizualna

Wykład: dr hab. Grażyna Kubica-Heller
Wstęp wolny

August Sander tworzył portrety przedstawicieli różnych warstw społecznych i zawodów – w typowych strojach, z charakterystycznymi atrybutami. Fotografiom nadawał rys obiektywizmu. Co utrwalone na zdjęciach ubiory, fryzury, gesty mówią o człowieku, o jego statusie ekonomicznym i sytuacji życiowej? Co o stereotypach? Dr hab. Grażyna Kubica-Heller, socjolożka, wykładowczyni UJ w Krakowie, zajmująca się także literaturą faktu, fotografią i filmem dokumentalnym, omówi związki fotografii Augusta Sandera z etnografią przełomu XIX i XX wieku oraz ze współczesną antropologią.

15 grudnia, piątek, godz. 18.00
Kiedy słyszę słowo „kultura”, odbezpieczam mój browning. Mocne polityczności wobec kultury w Niemczech u schyłku Republiki Weimarskiej

Wykład: dr Sebastian Rosenbaum
Wstęp wolny

Okres Republiki Weimarskiej, choć pełen napięć społecznych, był w historii Niemiec czasem błyskawicznego rozwoju. Berlin, ze swoim przemysłem filmowym, realizacjami architektonicznymi, agencjami prasowymi i fotograficznymi, stał się światową metropolią – mógł rywalizować z Nowym Jorkiem, Paryżem, Londynem. Wykonane przez Augusta Sandera fotografie przedstawiają nie tylko utrwalony porządek społeczny, ale także zmiany zachodzące w społeczeństwie niemieckim tamtego okresu. Dr Sebastian Rosenbaum, historyk, badacz historii stosunków polsko-niemieckich, zawodowo związany z IPN, omówi klimat polityczny w Niemczech w latach 20. i 30. XX w., ze szczególnym uwzględnieniem jego wpływu na kulturę.

Katarzyna Mirczak. Zwykłe rzeczy

Kurator: Wojciech Nowicki | Wernisaż: 21.09.2017 (czwartek), g. 18.00 | Wystawa: 22.09–20.10.2017

Czytelnia Sztuki | Gliwice | ul. Dolnych Wałów 8 a

Wystawa przeznaczona dla widzów dorosłych


Na zdjęciach Katarzyny Mirczak z cykli Znaki specjalne i Narzędzia zbrodni dominuje pojedynczy przedmiot, puste tło, biel papieru ukrytego za szybą, na nim preparat wydłubany z kontekstu i jakby zawieszony w bezczasie. Przedmioty są tu same dla siebie, same dla patrzącego, jak pojedyncze osobniki w entomologicznym zbiorze, dopiero kiedy na całość spojrzeć, na wszystkie ramy czy gabloty, widać na co się składają: na wycinkowy, ale jednolity obraz pewnego świata. Zdjęcia Mirczak można by nawet wziąć za zdjęcia produktów wykonane dla celów reklamowych, packshoty, najniższą formę istnienia w fotograficznym świecie, przedstawiające szynki za zadziwiająco niską cenę, koszyki owoców kiwi z nieodmiennie jednym owocem przekrojonym, złociste opakowania masła. Wszystkie te rzeczy przedstawione na zdjęciach mają się wydawać do życia niezbędne, połączone z ludzkim życiem nierozerwalną nicią; na białym tle zyskują rys oczywistości i wielką moc przekonywania. Poprzez zdjęcia stają się nareszcie, doskonale oczywiści, wyniesieni na ołtarz uwagi. Podobnie przedmioty na zdjęciach Mirczak: nagie i połyskliwe, najoczywistsze i nieprzeniknione jednocześnie.

Trzeba je dopowiedzieć: zużyta skakanka, obiekt po Kantorowsku biedny, o rączkach drewnianych, pomalowanych niegdyś białą farbą gruntową i ciemnozielonym lakierem, zwinięta jakby była nowa i nadal wabiła dziecięcy wzrok na sklepowej wystawie, jest jednym z nieprawdopodobnych, lecz zwyczajnych narzędzi zbrodni (z cyklu Narzędzia zbrodni): przedmiotów aż nazbyt zwykłych i niezauważalnych, by mogły posłużyć śmierci, gwałtowi, samobójstwu. Ona i pozostałe przedmioty wywołują to samo pytanie: do czego mogły się przyczynić łożyska kulkowe, albo pięć plastikowych kulek w naiwnie ostrych kolorach, trzy całe i dwie pęknięte, nanizane na cienki sznureczek? Łatwiej wyobrazić sobie krzywdę wyrządzoną czekanem, nawet tak idiotycznie strojnym, jak go ukazuje Mirczak na jednej z fotografii, z pękiem różnokolorowych wstążek. Znaki specjalne to królestwo biednego rysunku, gryzmołu, i dopiero kiedy doczytać się, że jego nośnikiem jest ludzka skóra wycięta i zanurzona w formalinie, budzi się myśl jak ostrzeżenie: trzeba być ostrożniejszym wobec świata.

Znaki specjalne i Narzędzia zbrodni łączy nie tylko sposób obrazowania, oszczędność przedstawienia. Najistotniejsze jest ukryte głębiej i dlatego tak silnie działa: to porzucenie centralnego punktu, człowieka i jego śmierci, dla fragmentu, dla skóry zanurzonej w słoju i delikatnie podbitej tłuszczem, dla błahych przyległości ludzkiego istnienia, kawałka szmaty, przedmiotu błahego, który uważnemu obserwatorowi okazuje się w swojej złowieszczej pełni. Mirczak skutecznie zachęca do uważnej lektury świata, odnajdowania dramatu, skażenia wszędzie; bo gdzie jest człowiek, jest i skażenie.

Wojciech Nowicki

Katarzyna Mirczak (1980), absolwentka Instytutu Archeologii UJ. W swojej pracy artystycznej wykorzystuje obiekty odnalezione w archiwach instytucji naukowych i medycznych, eksplorując zagadnienia związane z przemocą i śmiercią i wprowadzając elementy obcego języka wizualnego w pole sztuki współczesnej. Jej prace są często wystawiane w najistotniejszych dla sztuki i fotografii miejscach, jak choćby w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, Kunsthalle w Bratysławie, podczas festiwalu Rencontres d’Arles, podczas Paris Photo i AIPAD Photography Show w Nowym Jorku.  Reprezentowana przez Eric Franck Fine Art, Londyn. Więcej: www.katarzynamirczak.com.


Przy okazji ekspozycji prac autorstwa Katarzyny Mirczak pod tytułem Zwykłe rzeczy, chcemy zwrócić uwagę na pewne tendencje, jakie napotkać można w sztuce współczesnej, charakteryzujące się fascynacją śmiercią, kalectwem, cierpieniem, odrzuceniem tego, co piękne i wzniosłe, gdyż utożsamiane z kiczem. Chcemy zapytać o dobro, piękno i prawdę, o ich obecność bądź permanentną nieobecność w obszarze sztuki współczesnej.


22.09.2017 (piątek) godz. 17.00: Zwykłe rzeczy, dobre rzeczy? – dyskusja o emancypacji działań artystycznych względem oceny etycznej. Zapraszamy do rozmowy, którą otwiera tekst Ewy Chudyby pod tytułem Na ratunek skakancepobierz plik .pdf

Komentarze uczestników dyskusji:

Dr hab. Beata Pituła, Dr Barbara Grzyb, Kolegium Nauk Społecznych i Filologii Obcych Politechnika Śląska – pobierz plik .pdf

Dr hab. Grażyna Osika, Katedra Stosowanych Nauk Społecznych Politechnika Śląska w Gliwicach – pobierz plik .pdf

Karolina Staszak, Redaktor naczelna Miesięcznika Arteon – pobierz plik .pdf

Dr Anna Waligóra-Huk, Kolegium Nauk Społecznych i Filologii Obcych Politechniki Śląskiej w Gliwicach – pobierz plik .pdf

Dr hab. Mariusz Wojewoda, Uniwersytet Śląski w Katowicach Instytut Filozofii – pobierz plik .pdf


Debata odbywa się pod patronatem Magazynu o sztuce Arteon

Jeszcze książka nie zginęła!

Znamy laureatów 12. edycji Nagrody Literackiej GDYNIA

Krzysztof Siwczyk, Michał Sobol, Salcia Hałas i tłumacz Ryszard Engelking zostali laureatami tegorocznej – dwunastej – edycji Nagrody Literackiej GDYNIA. Laureatów ogłoszono w sobotę podczas uroczystej gali w Muzeum Emigracji w Gdyni.

Decyzją Kapituły Nagroda Literacka GDYNIA 2017 trafiła w ręce czworga spośród dwudziestu nominowanych. W kategorii eseistyka otrzymał ją Krzysztof Siwczyk za esej „Koło miejsca/Elementarz” (Muzeum w Gliwicach). W kategorii poezja uhonorowano Michała Sobola za tom poetycki „Schrony” (Wydawnictwo Nisza, Warszawa). W kategorii proza Nagrodę wręczono Salci Hałas za powieść „Pieczeń dla Amfy” (Wydawnictwo MUZA S.A., Warszawa). W kategorii przekład na język polski Nagroda przypadła Ryszardowi Engelkingowi za nowe tłumaczenie „Szkoły uczuć” Gustave’a Flauberta (Wydawnictwo Sic!, Warszawa).

Książka „Koło miejsca/Elementarz” Krzysztofa Siwczyka i Michała Łuczaka zainspirowana i wydana przez Czytelnię Sztuki – Muzeum w Gliwicach nominowana do prestiżowej Nagrody Literackiej GDYNIA w kategorii esej.

Kapituła 12. edycji Nagrody Literackiej GDYNIA wyłoniła nominowanych w czterech kategoriach: eseistyka, poezja, proza, przekład na język polski. Nominacje zostały ogłoszone 18 maja 2017 roku, podczas pierwszego dnia Warszawskich Targów Książki.

Kapitule Nagrody Literackiej GDYNIA przewodniczył prof. Agata Bielik-Robson. Do konkursu zgłoszono 434 tytuły wpisujące się w poszczególne kategorie: eseistyka – 81, poezja – 182, proza – 111, przekład – 60. Spośród nadesłanych zgłoszeń członkowie Kapituły wybrali 20 najlepszych książek wydanych w 2016 roku, po pięć w każdej z kategorii.

Książek nadesłanych było jak zwykle mnóstwo, ale po kilkukrotnych naradach udało nam się w końcu wybrać nominowaną dwudziestkę – komentuje przewodnicząca Kapituły prof. Agata Bielik-Robson. W kategorii eseju zdecydowaliśmy się – jak zwykle zresztą – na szeroki wybór różnych gatunków: od eseju akademickiego (Muskała, Kotliński), przez filozoficzny (Musiał) po literacki (Siwczyk, Łubieński). Tu, jak co roku, selekcja okazuje się trudnym zadaniem, bo dobrych książek jest bardzo wiele: polszczyzna eseistyczna staje się coraz lepsza, coraz bardziej pewna siebie językowo.

Nagroda Literacka GDYNIA, dzięki swojej niespotykanej dotąd formule równorzędnego wyróżniania poetów, prozaików, eseistów oraz tłumaczy, szybko stała się ważnym i unikalnym wydarzeniem w polskim środowisku literackim. Pośród tak popularnych i nagradzanych autorów jak Wiesław MYŚLIWSKI czy Andrzej STASIUK, w gronie nominowanych oraz laureatów GDYNI regularnie i licznie pojawiają się także przedstawiciele młodego pokolenia (m.in. Justyna BARGIELSKA, Michał WITKOWSKI) czy też pisarze bardzo niszowi – prof. Marian PANKOWSKI czy Eugeniusz TKACZYSZYN-DYCKI (dwukrotnie nagrodzony w Gdyni). Niezwykle istotnym werdyktem wydaje się być również laur za przekład.

W ostatnich latach opublikowaliśmy w naszej muzealnej oficynie wiele znakomitych książek, docenionych przez czytelników i krytyków. Jednak z książką „Koło miejsca” Krzysztofa Siwczyka, z fotografiami Michała Łuczaka, jestem związany szczególnie blisko – od momentu kiedy zaistniała jako oryginalny koncept wydawniczy, nim jeszcze pomyśleli o niej sami autorzy. Dla mnie jako wydawcy jest czymś absolutnie fascynującym gdy ideom mogę nadać wymiar materialny, gdy uda mi się nimi zainspirować kogoś utalentowanego, wcielić w życie w postaci książek, które na dodatek, tak jak esej Krzyśka Siwczyka, spotykają się z uznaniem i życzliwym przyjęciem. Cóż mogę powiedzieć po dzisiejszej nominacji? Jeszcze książka nie zginęła! – powiedział Grzegorz Krawczyk, szef Czytelni Sztuki, dyrektor Muzeum w Gliwicach.

Nagroda Literacka GDYNIA została powołana do życia w 2006 roku przez Prezydenta Gdyni Wojciecha SZCZURKA, w celu uhonorowania wyjątkowych osiągnięć żyjących, polskich twórców. Jest przyznawana rokrocznie autorom najlepszych książek wydanych w minionym roku. NLG jest rozbudowaną inicjatywą miasta, skierowaną zarówno do polskich pisarzy, jak i odbiorców współczesnej literatury. NLG nieustannie ewoluuje i poszerza zakres swojej działalności. Pod szyldem GDYNI przyznawane są nie tylko laury, ale też organizowane liczne proczytelnicze, społeczne przedsięwzięcia.

Doskonale zdaję sobie sprawę z wagi Nagrody Literackiej Gdynia i nominowanych do tej nagrody książek. Obserwowałem wskazania kapituły przez lata istnienia Nagrody Literackiej Gdynia. Niektóre książki nominowane i finalnie nagradzane komentowałem, mając dla nich najczęściej podziw. Sporo z tych książek silnie formułowało i częstokroć odkształcało moje estetyczne przyzwyczajenia. To jedyna nagroda w Polsce, która wyraźnie dba o możliwie szeroki i wielokątny opis współczesnej literatury, chociażby poprzez wyraźne podziały gatunkowe, w których swoje miejsce ma i poezji i proza, esej i przekład. Nigdy nie przyszło mi do głowy, że jakaś moja książka mogłaby znaleźć się w gronie tych wyróżnionych nominacją. Tym bardziej cieszy mnie dostrzeżenie przez kapitułę eseju ”Koło miejsca” – książki  bardzo skromnej i prywatnej, wywiedzionej z pracy pamięci i tejże pamięci miejsca i miasta poświęconej. Chociaż czy w przypadku eseju można mówić o jednym, dominującym temacie? Chyba raczej nie. Esej ma to do siebie, że próbuje mierzyć się przede wszystkim z granicami tego, co arbitralne i ogólne, bada najróżniejsze zakamarki autorskiej jaźni, jest wielojęzyczną próbą nazywania tego, co nazwaniu się opiera. Wśród członków kapituły Nagrody Literackiej Gdynia są mistrzowie eseistyki, poezji, prozy i przekładu zdający sobie doskonale sprawę ze złożoności i niepochwytności tego pierwszego gatunku. Móc być przez nich przeczytanym to dla mnie po prostu zaszczyt. W Gliwicach znalazłem świetnego wydawcę, który uniósł i zainspirował książkę, na którą składa się i esej i kapitalne zdjęcia Michała Łuczaka z cyklu ”Elementarz”. Jak sądzę książka wygląda po prostu dobrze. Kto wie, może to najważniejsza rzecz, jaką w życiu napisałem? O tym przekonam się najpewniej kiedy to życie będzie chylić się ku końcowi, a póki co po prostu jestem zaskoczony i szczęśliwy – powiedział Krzysztof Siwczyk.

Koło Miejsca/Elementarz do kupienia online na www.czytelniasztuki.pl


Rozmowa Grzegorza Krawczyka z Krzysztofem Siwczykiem | Prestiż | magazyn gliwicki | październik nr 08/2017


Visit Us On FacebookVisit Us On TwitterVisit Us On PinterestVisit Us On LinkedinVisit Us On Google PlusVisit Us On YoutubeCheck Our Feed